Karmienie dzieci to osobna księga rodzicielstwa.

A może nawet i dwie, bo w pierwszym opasłym tomie spisane jest to co należy, a w drugim, jeszcze grubszym, to czego robić nie należy, jeśli chcesz szczęśliwie i bez uszczerbku dla zdrowia psychicznego przebrnąć przez pierwsze lata rodzicielstwa.

Pięć poniższych prawd nie pochodzi z mądrych książek. To samo życie 😉

1. Flipsy, paluszki lub biszkopty to obowiązkowy pakiet wyjściowy z domu

Nawet jeśli idziesz na obiad do znajomych, na kolację do rodziców albo na dziecięce urodzinki gdzie cukier będzie przelewał się bardziej niż tsunami przez wały przeciwpowodziowe, to przegryzki muszą się zmieścić w torbie.

I nie ma zmiłuj, bo nigdy nie wiesz, kiedy akurat malucha najdzie ochota na rozgniatanie ulubionych chrupiących zapychaczy w dłoniach.

2. Jedzenie innych dzieci jest lepsze. Zawsze

Przypadek ten znany jest co najmniej od czasów Diogenesa, który na pytanie które wino smakuje mu najlepiej, miał odpowiedzieć bez zastanowienia „cudze”.

Drogie Panie, czy sukienki i buty Waszych koleżanek, nie są prawie zawsze ładniejsze od tych w Waszej kolekcji?

A samochody kolegów, drodzy panowie, czy nie są szybsze, wygodniejsze i bardziej ekonomiczne?

Zanim więc następnym razem wkurzysz się na dziecko, że zamiast lodów, które przed chwilą mu kupiłeś woli watę cukrową Julka albo żelki Tosi, to z radością pomyśl, że oto kontynuuje najlepsze tradycje ludzkości.

3. Jeśli dzieci są głuche na Twoje wołania – rozwiń cukierka. Po-wo-lut-ku

Jeśli tylko przebywają w tym samym mieszkaniu co Ty, a w salonie nie rozgrzewa się Metallica przed koncertem, to zadziała.

Nie wierzysz?

Spróbuj!

4. Ubranie rodzica to najlepszy ręcznik

A jeśli Twoje dziecko jadło przed chwilą spaghetti po bolońsku, lody jagodowe albo słoik nutelli, to wiedz, że jego potrzeba wtulenia się w Ciebie z całych sił już za chwilę będzie nie do odparcia

5. Nigdy nie chwal dziecka przed innymi, że ładnie je

I nie ma znaczenia, czy Twój maluch słyszy Twoje pochwały, czy wypowiadasz je w tajnym pomieszczeniu Loży Rodziców Wyklętych. Słowa zachwytu nad jego umiejętnością bezproblemowego pochłaniania kaszki, pięknego pałaszowania zupki i rozsmakowywania się nad sałatą, brokułami i gotowaną marchewką w magiczny sposób dolecą do jego małego uszka i wzbudzą natychmiastowy opór.

Uwidoczni się on salwą płaczu i rozsmarowaniem jedzenia po stole i podłodze przy najbliższej okazji, kiedy to wcześniejszy słuchacz Twoich zachwytów będzie chciał podziwiać umiejętności Twojego maluszka i poduczyć się nieco Twoich sprawdzonych metod wychowawczych.

Pamiętaj o tym, gdy ktoś pochwali swoje dziecko przy Tobie.

Nie zostawaj na karmienie.

Dla dobra wszystkich 😉

Spodobał Ci się ten artykuł? Udostępnij go innym. Dzięki poniższym przyciskom zajmie Ci to dosłownie chwilę.

Dzięki