Boże Narodzenie jest fajne. Żłóbek, osiołki, dzieciątko. Słowem – sielanka w Betlejem.

Wielkanoc jest trudniejsza. Zdrada, cierpienie i śmierć. Nie ma w tym nic pięknego. I jak o tym wszystkim mówić dzieciom?

Zobacz jak wykorzystać Święta Wielkanocne, by poruszyć z dzieckiem trudne tematy, które i tak nieuchronnie się pojawią. A być może przy okazji, sam odkryjesz coś dla siebie.

1. Co będzie po śmierci?

Umarł. Ale żyje.

Wielkanoc zamknięta w 3 słowach.

A co będzie gdy ja umrę? A co będzie gdy Ty umrzesz tato? Ja nie chcę, żebyś umarł. Nigdy.

Odpowiedzi na dziecięce pytania dotyczące śmierci zajmują dużo więcej niż 3 słowa. I te pytania nierzadko stawiają nas rodziców w niekomfortowej pozycji. Zmuszają do zastanowienia się nad rzeczami, o których nie chcemy mówić i do refleksji nad tematami, o których czasem chcielibyśmy zapomnieć.

Te pytania to dobry moment, by samemu zastanowić się co będzie ze mną po śmierci.

Niebo? Reinkarnacja? Walhalla? Pustka?

Po chwili zastanowienia może się bowiem okazać, że już sam zapomniałeś w co wierzysz i czego się spodziewasz po ostatnim zamknięciu powieki. I wtedy to pytanie będzie dla Ciebie bardzo nieprzyjemne, bo wywoła poczucie zagrożenia i chęć natychmiastowej ucieczki.

A te pytania będą wracać. I jeśli zależy Ci, by wychować dziecko ciekawe, dziecko poszukujące, dziecko myślące krytycznie i nie bojące się trudnych pytań i odpowiedzi, to nie możesz przed tym uciekać.

Bo śmierć jest przecież nieodłączną częścią życia niezależnie od przekonań religijnych czy zasobności portfela. Nie da się od niej uciec. Dopadnie każdego z nas. Prędzej, czy później.

Wykorzystaj więc okazję, by uporządkować kwestię śmierci w swojej głowie i swoim sercu oraz aby przekazać dziecku, w co wierzysz.

2. Tradycja?

Pisanki, święconka i śmigus-dyngus.

Znów Wielkanoc w 3 słowach.

Małe dziecko kojarzy Wielkanoc właśnie z tymi najbardziej kolorowymi i wesołymi momentami. I nie ma w tym nic złego. Ale czy mi, dorosłemu też tak wypada?

Oczywiście, że tak. Pod warunkiem, że odkładasz na bok Jezusa i skupiasz się na celebracji tradycji.

Ale tak naprawdę to po co nam ta cała tradycja?

To wspólne zachowania, pochodzące jeszcze z czasów plemiennych, których zadaniem było zjednoczenie grupy i odróżnienie się od innych. My i oni. Ale czy w nowoczesnym, globalnym świecie naprawdę tego potrzebujemy? Czy może bezwiednie i bezcelowo małpujemy zachowania naszych rodziców? Jak sądzisz?

Natomiast jeśli wierzysz w Chrystusa, który umarł na Krzyżu i Zmartwychwstał, to pielęgnując tradycję, wytłumacz dziecku że nie ona jest najważniejsza. Że te wszystkie aktywności około świąteczne mają za zadanie nie tylko nas jednoczyć, ale też niosą ze sobą pewną treść. Wytłumacz zatem co oznaczają jajka, skąd się wziął śmigus-dyngus i jaki jest cel święconki.

A jeśli potrzebujesz ściągawki, to polecam Ci kompendium wiedzy o wielkanocnych tradycjach z najnowszego odcinka podcastu Więcej Niż Edukacja.

3. Dlaczego niektórzy nie wierzą?

A niektórzy tak? Obok śmierci, seksu i pieniędzy, to właśnie pytania o wiarę są dla nas rodziców, często niełatwe i zaskakujące. Dlaczego sąsiadka nie obchodzi Wielkanocy? A dlaczego my idziemy w nocy w sobotę do kościoła? Dlaczego koleżanka w klasie nie brała udziału w malowaniu pisanek?

Te proste pytania o rzeczy najważniejsze są kolejną dobrą okazją, by zastanowić się nad swoim podejściem do życia i do wiary. Czym ona jest dla mnie?

Głupotą? Kolejną tradycją? A może świadomym wyborem?

Dlaczego wierzę? Czy naprawdę wierzę? Dlaczego przestałem wierzyć?

Jeśli wierzysz, to zastanów się dlaczego. A jeśli wyznajesz inne zasady i wartości, to pomyśl jak spokojnie wytłumaczysz dziecku czym jest Wielkanoc dla milionów ludzi na całym świecie.

4. Jesteśmy częścią cyklu przyrody.

Boże Narodzenie zawsze obchodzimy 25 i 26 grudnia. Łatwo zapamiętać. A zastanawiałeś się kiedyś jaka reguła rządzi ustaleniem dnia Wielkiej Nocy? To proste: Wielkanoc wypada w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca. Proste?

Wiosną przyroda budzi się do życia. Kolorowa wiosna zastępuje szarą zimę. Ciepłe promienie słoneczne ogrzewają zmarznięte twarze. Świergot ptaków przypominam, że życie jest piękne.

Bo Wielkanoc to właśnie święto zwycięstwa życia. Powtarzane co roku. Tak jak wiosna, która też zawsze w końcu przychodzi.

5. Warto pracować nad sobą

Wielkanoc poprzedzona jest postem. Wielkim Postem.

Post jest dziś mocno niemodnym słowem. O wiele fajniejsze są za to dieta, detoks czy wyzwanie.

Ale czy rzeczywiście mocno różnią się od siebie?

I w poście, i w diecie odmawiamy sobie jakiegoś jedzenia.

I w poście, i w detoksie dążymy do oczyszczenia.

I w poście, i w wyzwaniu mierzymy się ze sobą i swoimi słabościami.

Na długo przed pojawieniem się trenerów, dietetyków i coachów ludzie wiedzieli, że odmawianie sobie przyjemności, czasowa wstrzemięźliwość czy zmiana nawyków są dobre dla naszego ciała i ducha. W tej kwestii nic się przez tysiące lat nie zmieniło. Zmieniły się jedynie motywacje – z religijnych na fizyczne, z duchowych na zdrowotne, z uświęconych na psychologiczne.

Pokaż dziecku, że warto panować nad sobą i pokonywać swoje słabości. I dla ciała, i dla ducha.

Zrób sobie czasem post. Albo chociaż wyzwanie.

A przy Wielkim Piątku życzę Ci dobrze przeżytego Triduum Paschalnego i spokojnych, rodzinnych Świąt Wielkiej Nocy.

Spodobał Ci się ten artykuł? Udostępnij go innym. Dzięki poniższym przyciskom zajmie Ci to dosłownie chwilę.

Dzięki