Hej Rodzicu, pamiętasz jeszcze radość wywołaną dźwiękiem ostatniego dzwonka? Czy dziś, gdy Twoje życie balansuje między rodzicielstwem a pracą, masz czas i siły, by cieszyć się tak samo?

Wakacje są wspaniałe. Nie ma co ukrywać. Ale perspektywa dwóch miesięcy bez szkoły przedstawia się zupełnie inaczej w wieku 10 lat i gdy zbliżasz się już do czterdziestki. Czy Twoje obserwacje i doświadczenia są również obarczone takimi paradoksami?

1 Wakacje w przedszkolu. Są, ale ich nie ma.

Koniec roku przedszkolnego to taki trochę festiwal schizofrenii. Niby wszyscy cieszymy się, że rok nauki za nami, że wakacje za progiem i że „tato już lato”, ale tuż po piątkowej uroczystości, w poniedziałek, dzieci wracają grzecznie do przedszkola.

I co prawda zajęć jest mniej, grupy są łączone, a czasem nawet na cały  miesiąc idzie się do placówki dyżurującej, ale nie zmienia to faktu, że mury przedszkola stoją otworem.

Jeśli pracujesz i nie masz na podorędziu babci lub dziadków, to przedszkolny system organizacji wakacji jest prawdziwym wybawieniem, bo nie musisz szukać opieki nad dzieckiem i wykonywać gimnastyki logistycznej, by zdążyć na rano do pracy.

Po I klasie już tak lekko nie jest.

2 Wyrwanie z rutyny

Po 10 miesiącach roku szkolnego wszystko w końcu działa jak w zegarku:

  • wreszcie nauczyłeś się planu lekcji i rozkładu zajęć dodatkowych na pamięć,
  • grafik w pracy uelastycznił się na tyle, że dostosował się do dzwonków w szkole,
  • czasem nawet dzieci wyciągną kanapkownik z plecaka od razu po przyjściu do domu bez pięciokrotnych próśb i przypominania.

I nagle przychodzi on: Koniec czerwca.

I wszystko rozwala.

I nie ma już niczego.

3. 2 miesiące bezkrólewia

Ustawodawca przewidując wakacje dla dzieci nie zaplanował w tym czasie dwumiesięcznej przerwy w pracy dla rodziców. To fatalne w skutkach niedopatrzenie powoduje u pracującej części narodu poważne komplikacje, których skutkiem jest wzmożony wysiłek logistyczny w postaci:

  • dzielenia urlopów,
  • angażowania babć i dziadków na pełen etat,
  • wyszukiwania półkolonii, warsztatów i obozów,
  • jedzenia zimnych lodów w mocno klimatyzowanych pomieszczeniach w celu przeziębienia i zdobycia urlopu zdrowotnego,
  • przyprowadzania dzieci do pracy.

I to wszystko często na wariackich papierach i w atmosferze tymczasowości, bo oto

4 Wrzesień na horyzoncie

Swoje już przeżyłeś i ponieważ niejedne wakacje za Tobą, to masz świadomość, że ciepłe miesiące mijają szybciej niż te zimowe i że za niecałe 70 dni nastąpi kolejna demolka w kalendarzu spowodowana przez złowrogi Początek Września.

Tym razem (jak zresztą co roku), pełen nadziei wywołanej przez duże ilości witaminy D skradzionej słońcu, postanawiasz sobie, że z początkiem nowego roku szkolnego całą okołoszkolną logistykę ułożysz sobie szybciej i bez takich nerwów jak poprzednio.

5 I po wakacjach

Patrząc na tabuny odświętnie ubranej młodzieży, u której smutek wywołany końcem wakacji miesza się uśmiechem spowodowanym ponownym spotkaniem kolegów, zastanawiasz się dlaczego czas tak szybko leci? Jak to możliwe, że 10 letnich tygodni minęło jak pstryknięcie palcami.

Bo oto znowu odwożenie, sprint na zajęcia dodatkowe i urywanie się wcześniej z pracy, bo jednak czerwcowe obietnice (jak co roku) zderzyły się z niereformowalnymi planami lekcji i interesami tysiąca innych rodziców będących w tej samej sytuacji.

I żeby osłodzić sobie ten dzień zatrzymaj się i przypomnij sobie letnie wieczory spędzone z dziećmi i rodziną, zachodzące słońce zanurzające się w morzu i poranne promienie oświetlające górskie stoki..

Szum rzeki, zapach lasu, smak lodów.

Urok nowo odwiedzanych miejsc i radość z powrotów do tych ukochanych.

Uśmiech. Radość. Wspólnie spędzony czas.

I tego właśnie życzę Ci na te nadchodzące wakacje 😉

Zdjęcie: croisy | Pixabay

Spodobał Ci się ten artykuł? Udostępnij go innym. Dzięki poniższym przyciskom zajmie Ci to dosłownie chwilę.

Dzięki