Co jakiś czas na Facebooku pojawiają się zdjęcia kolorowych tabliczek mnożenia przyklejonych na szkolne schody. I oprócz zachwytów i łapek w górę, dwa najczęstsze typy komentarzy pojawiających się pod zdjęciami to:

  • eh, gdyby za moich czasów tak było…,
  • szkoda, że w szkole moich dzieci tak nie ma…

I choć sam nigdy z tabliczką problemów nie miałem, to i tak stwierdziłem, że fajnie gdyby na początku lat 90. ktoś wpadł na taki pomysł do głowy. Dzięki temu w mojej podstawówce byłoby po prostu weselej. I widząc pół roku temu po raz kolejny zdjęcie kolorowych schodów, wzniosłem oczy ku niebu z żalem, że moje córki nie mają takich pomocy naukowych.

No i nie musiałem długo czekać na reakcję niebios, bo po chwili w głowie zaczął tłuc się głos:

„Ty nie miałeś, Twoje dzieci też nie mają. Ale to nie znaczy, że nie mogą mieć.  Bierz się do roboty.

Jak zamontować naklejki edukacyjne w szkole

Pierwszą rzeczą, jaką trzeba zrobić, zaraz po podjęciu decyzji, że to właśnie Ty się za to zabierasz, jest znalezienie odpowiednich schodów.

Najlepiej, żeby miały łącznie 20 stopni (10 w jedną i 10 w drugą stronę), bo wtedy ładnie rozłożą się nam poszczególne działania. Jeśli nie, to trzeba sztukować. I tak było też w przypadku naszych schodów, bo o ile drugi bieg miał 10 stopni, to pierwszy, tylko 9. Dlatego też musieliśmy posłużyć się ścianą. Pomimo obaw, że będzie bardzo odstawać, wyszło całkiem ładnie, prawda?

Z lewej strony widzisz zdjęcia dolnego, a z prawej górnego biegu.

Załóżmy więc, że znalazłeś wymarzone do oklejenia schody i oczyma wyobraźni widzisz już nauczycieli matematyki dziękujących Ci ze łzami w oczach za wybawienie ich z tortury nauczania tabliczki mnożenia. Zrób sobie pamiątkowe zdjęcie, weź głęboki oddech i… udaj się do sekretariatu po zgodę Dyrektora Szkoły.

Porozmawiaj z Dyrekcją Szkoły

Może się okazać, że nauczyciele sami wnieśli taki projekt i w najbliższym czasie będzie wykonany, wówczas nie pozostaje Ci nic innego niż przyklasnąć i pogratulować kreatywnych i nowoczesnych metod nauczania.

Jeśli jednak Dyrekcja nic nie wie o naklejkach, wówczas Twoim zadaniem będzie sprawne przedstawienie tematu. Przydadzą się wówczas zdjęcia, które znaleźć można w wyszukiwarce Google. Możesz też posłużyć się tymi z mojej strony, bo mało które pokazują stan przed i po. A na filmie, widać to już bardzo wyraźnie.

I być może dostaniesz zgodę na działanie od razu, być może dopiero po konsultacjach z Radą Pedagogiczną lub nauczycielami matematyki. Musisz się też liczyć z odmową, bo to jednak Dyrektor decyduje o tym, co w szkole można, a czego nie.

Nie poddawaj się jednak i wróć ponownie za jakiś czas. Twoim celem nie jest przecież zrobienie ze szkoły pstrokatego bilbordu, a uatrakcyjnienie metod nauczania przez wprowadzenie innowacyjnych i kreatywnych środków przekazywania wiedzy. Nie robisz też tego dla siebie, a dla dzieci i szkoły.

Zakładam jednak wariant optymistyczny.

Możesz kleić.

Hurra.

Ale za co?

Skąd wziąć pieniądze?

Możliwości są trzy:

  1. zapłaci Szkoła,
  2. znajdziesz sponsora (możesz to być Ty),
  3. pieniądze pójdą z Rady Rodziców.

Nasza tabliczka mnożenia powstała właśnie ze składek przekazywanych na Radę Rodziców i polecam tę drogę szukania funduszy. Dlaczego? Bo widać wtedy, że pieniądze wpłacane przez rodziców, wracają do dzieci w różnej formie.

Podsumujmy. Masz już schody, zgodę Dyrekcji i pieniądze. Co dalej?

Najtrudniejsze tak naprawdę już za Tobą, teraz jedynie musisz zdecydować, czy kupujesz gotowe naklejki, czy zlecasz wykonanie ich firmie poligraficznej.

Sklep z naklejkami edukacyjnymi

Poszukując źródła naklejek udało mi się trafić na sklep Pracowni Dekoracji Akatja. W swojej ofercie mają duży wybór gotowych naklejek, i to nie tylko z matematyki, ale też z polskiego, historii, chemii i wiele innych (nie tylko edukacyjnych). Na życzenie można też zmienić ich rozmiar, by dopasować do swoich potrzeb.

Decydując się na zakup gotowych naklejek, jedyne co musisz zrobić to zmierzyć szerokość schodów, wysokość podstopnicy (części pionowej stopnia), przesłać zamówienie, dopracować szczegóły, zapłacić i po odebraniu przesyłki możesz kleić.

Naklejki z firmy poligraficznej

I pewnie zdecydowałbym się wybrać gotowe naklejki, ale udało mi się znaleźć firmę Mała Idea, która podjęła się zmierzyć schody, doradzić, zaprojektować, wydrukować i co najważniejsze własnoręcznie nakleić tabliczkę mnożenia.

Patrząc na efekty prac oraz szybkość (wszystko zajęło nam 2 godziny), to szczerze polecam Małą Ideę, jeśli szukasz kogoś do oklejenia szkoły Twojej lub Twoich dzieci.

A jeśli jednak zdecydujesz się zrobić to samodzielnie kupując gotowe naklejki, to „wszystko„, o czym przed chwilą wspomniałem to:

  • przygotowanie  schodów (czystość + odtłuszczenie),
  • przyklejenie folii równe i bez pęcherzy,
  • ogrzanie folii.

No i pamiętaj, że trudno będzie to zrobić w pojedynkę, więc i tak będziesz musiał kogoś ściągnąć do pomocy, a ocenę Twojej pracy wystawią Ci Twoje własne dzieci 😉