Wesołych, zdrowych, spokojnych i rodzinnych Świąt! I 5 sposobów, by pomóc tym życzeniom się spełnić

Wesołych Świąt – do tego tradycyjnego świątecznego hasła prawie zawsze dodajemy „spokojnych, zdrowych i rodzinnych”.

I choć wszyscy sobie tego życzymy to ciągły pośpiech ma mało wspólnego ze spokojem, cięższy brzuch nie sprowadza nas na drogę zdrowia, a czas rozstrzelany między obowiązkami i odwiedzinami nie ułatwia właściwego spędzenia go z najbliższymi.

Co zatem możemy zrobić, by pomóc sobie spełnić te życzenia? W tym wpisie dzielę się z Tobą moimi doświadczeniami, dzięki którym każdego roku nasze święta są i spokojniejsze, i zdrowsze, i bardziej rodzinne.

Po prostu Wesołe.

1. Wyłącz telefony podczas Wigilii

Dawno temu, jeszcze przed komórkowymi czasami, gdy jako nastolatek mieszkałem z rodzicami, w pewnym momencie zaczęło mnie strasznie denerwować, że podczas świątecznego, rodzinnego posiłku moja mama na dźwięk telefonicznego dzwonka ruszała do telefonu by wysłuchać, a następnie złożyć życzenia rodzinie mieszkającej na drugim krańcu świata lub znajomym, którzy skończyli wieczerzać przed nami.

Aż pewnego razu, podczas Bożonarodzeniowego śniadania, odłączyłem telefon stacjonarny z gniazdka i niepostrzeżenie włączyłem go dopiero w przerwie między śniadaniem, a kawą i ciastem. I wówczas  gdy telefon się rozdzwonił, mama była zdziwiona słysząc, że ciocia lub wujek nie mogli się do nas dodzwonić, a ja cieszyłem się, że mieliśmy te dwie godziny świętowania dla siebie,

Później praktykowałem ten zwyczaj jeszcze kilkakrotnie, ale dziś, w czasach kiedy w domu nie ma jednego telefonu, ale kilka, wydaje mi się on jeszcze ważniejszy.

Przed rozpoczęciem świątecznego posiłku (czy to Wigilii czy Bożonarodzeniowego śniadania) wycisz kompletnie swój telefon komórkowy albo nawet przestaw go w tryb samolotowy i odłóż dalej niż na wyciągnięcie ręki.

I nie bój się poprosić, by Twoi bliscy, siedzący przy tym samym stole zrobili to samo.

Przez 1-2 godziny raczej nie wydarzy się nic, co będzie wymagać natychmiastowej reakcji. SMS-y i mejle od znajomych i tak dotrą, a życzenia od krewnych mogą być złożone za kilka godzin.

Zapomnijmy na chwilę o tych, którzy są daleko, a skoncentrujmy się na tych którzy są blisko.

2. Zaplanuj ile zjesz

Święta są bardzo wygodną wymówką, którą pod koniec grudnia możemy obarczyć winą za swoje krągłości.

Jeśli nie chcesz tuż po świętach dołączyć do chóru narzekań, to zrób bardzo prostą (ale niezwykle trudną) rzecz. Każdorazowo zaplanuj to co zjesz.

Przed każdym posiłkiem, gdy zasiądziesz do świątecznego stołu wyobraź sobie, że za godzinę będzie następny i ogarniając wzrokiem potrawy wybierz kilka, których spróbujesz i powoli, ale systematycznie nakładaj sobie małe porcje.

Gdy pojedziesz w gości, a tam uradowani gospodarze zobaczą w Tobie nadzieję na zmniejszenie ilości ciast w ich domu, to zrób to samo. Jedz powoli, a na ewentualne zachęty do szybszego pochłaniania kolejnych porcji, przyznaj, że jesteś już najedzony i po prostu więcej nie zmieścisz.

Na najbardziej opornych powinna zadziałać prośba o herbatę z mięty lub rumianku, będąca dowodem wypełnienia przez Ciebie świątecznej tradycji przejedzenia.

Tradycji, z którą Ty możesz zerwać, by Święta były i zdrowsze i weselsze 😉

3. Podróżuj bezpiecznie

Ze względu na różne miejsca zamieszkania naszych rodziców, rok w rok w okresie świątecznym pokonujemy co najmniej 1000km.

Wielu z naszych krewnych i znajomych mieszkających czy to na Wyspach, czy w Norwegii przebywa ich jeszcze więcej.

Spiesząc się, by spędzić czas z najbliższymi, pamiętaj o tym, by tak planować podróż, by bezpiecznie dotrzeć do celu.

Pośpiech na drodze nigdy nie jest dobrym doradcą, a w okresie zimowym, gdy dzień jest krótki, a ryzyko pokrycia drogi śliską, niewidoczną nawierzchnią wysokie, warto zdać sobie sprawę, że lepiej dojechać pół godziny później niż wcale.

Szykując się do świątecznych wyjazdów dołóż do czasu przejazdu specjalny bufor. Wyjedź szybciej niż zwykle informując jednocześnie, że na miejsce dojedziesz później.

Zaoszczędzi Ci to niepotrzebnego stresu związanego ze spóźnieniem, pozostawi zapas na nieprzewidziane zimowe perypetie a ewentualne wcześniejsze dotarcie będzie zawsze miłym prezentem.

4. Pośpiewaj kolędy z bliskimi

Domowe śpiewanie kolęd nie musi kojarzyć się jedynie z fałszowaniem przy stole, w grupie kilku osób, z których żadna nie umie śpiewać. (tak, mówię o sobie)

Od kilku lat tuż po świętach, spotykamy się w gronie znajomych, całymi rodzinami, by koniec roku spędzić śpiewająco. Podczas kilkugodzinnego spotkania dorośli śpiewają lub rozmawiają, dzieci śpiewają lub ganiają się  przeskakując z pokoju do pokoju, a wszyscy dobrze się bawimy wyśpiewując po kilkanaście zwrotek mniej lub bardziej znanych kolęd i pastorałek.

Jestem niemal pewny, że każdy w gronie swoich biskich ma kogoś, kto potrafi śpiewać i kogoś kto potrafi zagrać, czy to na gitarze, na klawiszach, flecie czy skrzypcach.

Jeśli chcesz poczuć „klimat i magię” świąt to zainicjuj takie spotkanie, a zobaczysz, że nawet ci, którzy nie są do końca przekonani co do swoich możliwości wokalnych z chęcią dołączą się do rozśpiewanej grupy.

Razem możemy więcej.

5. Zaplanuj nicnierobienie ze swoimi dziećmi

Tak samo jak rezerwujesz czas na obowiązkowy wyjazd do babci Grażynki, wujka Janusza i kuzyna Mateusza, tak samo zaplanuj czas, który niezależnie od pojawiających się propozycji spędzisz ze swoimi dziećmi i najbliższą rodziną.

Niech to będzie czas, w którym główną rolę decyzyjną będą miały dzieci. Nie planuj co będziecie robić, bo świąteczne prezenty sprawią, że na pewno będziecie mieli co do roboty grając w nowe gry, układając puzzle, budując z klocków lub wspólnie czytając książki.

Zafunduj sobie wzmacnianie rodzinnych relacji, by przeżyć prawdziwie rodzinne Święta, a będzie to prezent procentujący przez wiele lat,

Zgadzasz się? Chcesz coś dodać?
A może gadam bzdury?

 Podziel się swoim doświadczeniem w komentarzu poniżej, napisz do mnie

i puść ten post dalej w świat:

Skoro doczytałeś do końca, to chyba Ci się podobało 😉 Pozwól zapoznać się z tym wpisem także Twoim znajomym:

O mnie

Nazywam się Jarek Kania i pokazuję jak stać się rodzicem, jakiego sam chciałbyś mieć.

Zobacz więcej

Rodzicielskie wskazówki

Nowym artykułom często towarzyszą dodatkowe materiały z rodzicielskimi wskazówkami. Mogę Ci je wysyłać bezpośrednio na mejla. Chcesz?

Na początek otrzymasz ode mnie 3 soczyste ebooki.

Polub - to nie boli

Więcej inspiracji

Lubisz niespodzianki?

t

Kliknięcie znaku zapytania przeniesie Cię na losowo wybrany artykuł.

Daj się zaskoczyć 😉