Walentynkowa atrakcja dla dzieci: domowe podchody walentynkowe

Lubisz Walentynki? Szczerze mówiąc, ja za nimi nie przepadam.

Moim słownym orężem przeciw celebrowaniu 14 Lutego zawsze było stwierdzenie, że nie potrzebuję pod przymusem mówić komuś, że go kocham i że o wiele bardziej wartościowe jest okazywanie miłości bez specjalnej okazji.

I w sumie dalej tak uważam, ale jednocześnie dorosłem do tego, że Walentynki nie gryzą i to w dużej mierze ode mnie zależy jak je będę obchodził oraz że nawet w ten dzień warto być miłym dla innych.

Teraz, gdy mam dzieci, które zdają już sobie sprawę z istnienia tego święta, chciałbym im przekazać, że w miłości i celebrowaniu wspomnienia św. Walentego chodzi nie tylko o czerwone serduszka, pluszowe prezenty i róże. Że można to zrobić inaczej.

I dlatego też w ubiegłym roku postanowiłem, że z okazji Walentynek dzieci dostaną ode mnie dwie najważniejsze rzeczy, jakie może dać tata: wspólny czas i zabawę.

Walentynkowe podchody

Podchody kojarzą nam się z szukaniem strzałek poukrywanych w lesie lub na osiedlu. Bawiłeś się w to w dzieciństwie? Świetna sprawa, prawda?

I tutaj idea jest podobna. Z tą różnicą, że podchody odbywają się w domu, a zamiast strzałek są kolejne wskazówki, prowadzące jak po nitce do kłębka.

W tym celu napisałem 8 wskazówek, które rozmieściłem w różnych miejscach domu. Pierwsza z nich znajdowała się tuż obok łóżka, a następnie przez kuchnię, łazienkę, przedpokój dziewczyny przeszły całą drogę aż do….piekarnika.

Dlaczego tam?

A czemu nie? Ty spodziewałbyś się prezentu w piekarniku?

Co dać dzieciom na Walentynki?

Tak jak pisałem wcześniej, wspólny czas, jest najcenniejszym prezentem, jakim w obecnym zabieganym i mocno skomercjalizowanym świecie możemy ofiarować dziecku. Wspólnie spędzone chwile są tym, co dzieci zapamiętają na długo. Nawet gdy my już zapomnimy, one długo będą pielęgnować wspólne momenty w swoim sercu i pamięci. Jeśli nie wierzysz, to przywołaj jakieś wspomnienie z dzieciństwa i spytaj swoich rodziców, czy pamiętają to z takimi szczegółami jak Ty. Z okazji Walentynek warto więc zrobić coś wyjątkowego, coś czego nie robisz każdego dnia (i nie musi to być od razu skok ze spadochronu). Możesz zabrać dzieci na wspólny spacer, podczas którego zrobicie coś extra (np. ognisko) albo odpuścić regułę wczesnego chodzenia spać i z popcornem w łóżku obejrzeć „Zakochanego kundla”. Możecie też razem wybrać się do miejsca, gdzie można aktywnie spędzić czas. I nie zaszkodzi, jeśli tego dnia przytulisz je mocno i szepniesz do ucha „Kocham Cię”.

Zrób podchody u siebie w domu

Przygotowałem dla Ciebie gotowy do wydruku arkusz podchodów –  w wersji dla dziewczynki i chłopca.

Pobierz prezent

Dołącz do newslettera Ojcowskiej Strony Mocy, a już za chwilę otrzymasz go na swojego mejla

Zgadzasz się? Chcesz coś dodać?
A może gadam bzdury?

 Podziel się swoim doświadczeniem w komentarzu poniżej, napisz do mnie

i puść ten post dalej w świat:

O mnie

Nazywam się Jarek Kania i pokazuję jak stać się rodzicem, jakiego sam chciałbyś mieć.

Zobacz więcej

Polub - to nie boli

Więcej inspiracji

Lubisz niespodzianki?

t

Kliknięcie znaku zapytania przeniesie Cię na losowo wybrany artykuł.

Daj się zaskoczyć 😉